Poszukiwanie sensu życia jest jednym z najstarszych i najdonioślejszych, ale i najbardziej frustrujących zajęć ludzkości. Porażki w tym poszukiwaniu stanowią nie tylko przejaw dzisiejszych kryzysów kulturowych i cywilizacyjnych, lecz należą także do głównych ich powodów. Dzisiejsza sztuka i literatura niejako żywi się nimi. Kiedyś analizując dzieło literackie, należało odpowiedzieć na pytanie: "CO AUTOR CHCIAŁ PRZEZ TO POWIEDZIEĆ"; dziś nawet najwięksi autorzy poszukują jedynie nowych środków wyrażenia beznadziejności życia.
Michał Heller


Kiedy czytam, zawsze mam wrażenie, jakbym jadła. Natomiast potrzeba czytania jest jak nieznośny wilczy głód.

Susan Sontag


Literatura to próba zapisania na jakiś twardy dysk tego, co masz na pulpicie.
Agnieszka Wolny-Hamkało

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Myśliwski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Myśliwski. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 października 2013

Z wierzchu batman, w środku galareta [245]



Wiesław Myśliwski, Ostatnie rozdanie, Kraków 2013

Tak: 

Myśliwski daje nam poczucie, że obcujemy z wielką literaturą, które niestety jest mylne. Jest to powieść dobra ale nieznośnie mdła, pozbawiona ironii, pazura intelektualnego i życia. Jest powolna, kontemplacyjna i, niestety, wtórna. Będą oczywiście zachwyty, będą interpretacje i nagrody, będą wielkie słowa i wielkie porównania. Ja pozwolę sobie być tym, który krzyczy: "Król jest nagi!"

Czy tak: 

Recenzować powieści Wiesława Myśliwskiego to tak, jakby wydawać opinię o Biblii. W jednym i drugim wypadku, absolut opowiadanych historii stanowią uniwersalność, wieloznaczność i prawda jaka z nich płynie. To tę prawdę, pośród oceanu kłamstw, w którym topią się współczesne byty, te same istoty myślące próbują wyłowić błądząc dłońmi po kaleczącym dnie. I tylko jeśli potrzeba poszukiwań będzie o tyle silna, by wytrwać, nakarmią swe dusze.



Może jeszcze inaczej.

Powieść Wiesława Myśliwskiego "Ostatnie rozdanie" przeczytałam od deski do deski. Nie zaskoczyła. Nie zaszokowała. Nie zmieniła niczego w moim postrzeganiu świata. Nie sprawiła, że otworzyło mi się trzecie oko i wyostrzył szósty zmysł. Nie uwrażliwiła mnie na nic, na co nie byłabym już wrażliwa. Nie dowiedziałam się z niej nic nowego o sobie.


AddThis