Poszukiwanie sensu życia jest jednym z najstarszych i najdonioślejszych, ale i najbardziej frustrujących zajęć ludzkości. Porażki w tym poszukiwaniu stanowią nie tylko przejaw dzisiejszych kryzysów kulturowych i cywilizacyjnych, lecz należą także do głównych ich powodów. Dzisiejsza sztuka i literatura niejako żywi się nimi. Kiedyś analizując dzieło literackie, należało odpowiedzieć na pytanie: "CO AUTOR CHCIAŁ PRZEZ TO POWIEDZIEĆ"; dziś nawet najwięksi autorzy poszukują jedynie nowych środków wyrażenia beznadziejności życia.
Michał Heller


Kiedy czytam, zawsze mam wrażenie, jakbym jadła. Natomiast potrzeba czytania jest jak nieznośny wilczy głód.

Susan Sontag


Literatura to próba zapisania na jakiś twardy dysk tego, co masz na pulpicie.
Agnieszka Wolny-Hamkało

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szymborska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szymborska. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 marca 2012

Koniec i początek, i koniec i...

Wisława Szymborska

Koniec i początek

Po każdej wojnie
ktoś musi posprzątać.
Jaki taki porządek
sam się przecież nie zrobi.

Ktoś musi zepchnąć gruzy
na pobocza dróg,
żeby mogły przejechać
wozy pełne trupów.

Ktoś musi grzęznąć
w szlamie i popiele,
sprężynach kanap,
drzazgach szkła
i krwawych szmatach.

Ktoś musi przywlec belkę
do podparcia ściany,
ktoś oszklić okno
i osadzić drzwi na zawiasach.

Fotogeniczne to nie jest
i wymaga lat.
Wszystkie kamery wyjechały już
na inną wojnę.

Mosty trzeba z powrotem
i dworce na nowo.
W strzępach będą rękawy
od zakasywania.

Ktoś z miotłą w rękach
wspomina jeszcze jak było.
Ktoś słucha
przytakując nie urwaną głową.
Ale już w ich pobliżu
zaczną kręcić się tacy,
których to będzie nudzić.

Ktoś czasem jeszcze
wykopie spod krzaka
przeżarte rdzą argumenty
i poprzenosi je na stos odpadków.

Ci, co wiedzieli
o co tutaj szło,
muszą ustąpić miejsca tym,
co wiedzą mało.
I mniej niż mało.
I wreszcie tyle co nic.

W trawie, która porosła
przyczyny i skutki,
musi ktoś sobie leżeć
z kłosem w zębach
i gapić się na chmury.

1.    Ktoś musi posprzątać, Ktoś musi zepchnąć gruzy na pobocza dróg, Ktoś musi grzęznąć w szlamie i popiele, Ktoś musi przywlec belkę do podparcia ściany... Kto? Naszkicuj portret psychologiczny TEGO, KTÓRY OCALAŁ.

2.   Zapisz pięć argumentów uzasadniających brak zainteresowania dla czasów II Wojny Światowej wśród młodzieży. Zwróć uwagę na ogromną rozbieżność przekonań między tymi, którzy pamiętają wspomniane czasy lub mają w rodzinie kogoś, kto brał udział w Wojnie, a młodymi, którzy traktują II Wojnę Światową na równi z czasami dinozaurów...

Ci, co wiedzieli
o co tutaj szło,
muszą ustąpić miejsca tym,
co wiedzą mało.
I mniej niż mało.
I wreszcie tyle co nic

3.   Ale już w pobliżu kręcą się ci, których to będzie nudzić... kamery wyjechały już na inną wojnę... Zapytaj Rodziców lub Nauczyciela, która wojna XX wieku była pierwszym konfliktem zbrojnym relacjonowanym na żywo przez telewizyjne kamery. Już wiesz? Wyobraź sobie: włączasz wiadomości, a tu reporter z mikrofonem opowiada o wojnie niemal jak o spektaklu. A to się dzieje naprawdę – w czasie rzeczywistym! Zanotuj jaki jest twój stosunek do tego rodzaju relacji telewizyjnych. Zgromadź argumenty za i przeciw.

Nie powinno się relacjonować wojny na żywo, ponieważ....
To dobrze, że można nowoczesne technologie wykorzystać do relacjonowania wojny na żywo, bo...





4. Sporządź notki biograficzne polskich korespondentów wojennych, którzy rzemiosło dziennikarskie wywindowali niemal na poziom sztuki. Może uda Ci się dotrzeć do fragmentów nagrań ich relacji?

Maria Wernikowska - .....
Waldemar Milewicz - .....

5. Jak sądzisz: dlaczego wiersz zatytułowano Koniec i początek, a nie Początek i koniec?

wtorek, 27 marca 2012

Idiotyzm doskonałości?


Zbigniew Herbert

Kamyk

Kamyk jest stworzeniem
doskonałym
równym samemu sobie
pilnujący swych granic

wypełniony dokładnie
kamiennym sensem

o zapachu który niczego nie przypomina
niczego nie płoszy nie budzi pożądania

jego zapał i chłód
są słuszne i pełne godności

czuję ciężki wyrzut
kiedy go trzymam w dłoni
i ciało jego szlachetne
przenika fałszywe ciepło

- Kamyki nie dają się oswoić
do końca będą na nas patrzeć
okiem spokojnym bardzo jasnym

Wisława Szymborska 

Rozmowa z kamieniem
 
 Pukam do drzwi kamienia.  
- To ja, wpuść mnie.  
Chcę wejść do twego wnętrza,  
rozejrzeć się dokoła,  

nabrać ciebie jak tchu.  

- Odejdź - mówi kamień. -  
Jestem szczelnie zamknięty.  
Nawet rozbite na części  
będziemy szczelnie zamknięte.  
Nawet starte na piasek  
nie wpuścimy nikogo.  

Pukam do drzwi kamienia.  
- To ja, wpuść mnie.  
Przychodzę z ciekawości czyste.  
Życie jest dla niej jedyną okazją.  
Zamierzam przejść się po twoim pałacu,  
a potem jeszcze zwiedzić liść i kroplę wody.  
Niewiele czasu na to wszystko mam.  
Moja śmiertelność powinna cię wzruszyć.  

- Jestem z kamienia - mówi kamień -  
i z konieczności muszę zachować powagę.  
Odejdź stąd.  
Nie mam mięśni śmiechu.  

Pukam do drzwi kamienia.  
- To ja, wpuść mnie.  
Słyszałam, że są w tobie wielkie puste sale,  
nie oglądane, piękne nadaremnie,  
głuche, bez echa czyichkolwiek kroków.  
Przyznaj, że sam niedużo o tym wiesz.  

- Wielkie i puste sale - mówi kamień -  
ale w nich miejsca nie ma.  
Piękne, być może, ale poza gustem  
twoich ubogich zmysłów.  
Możesz mnie poznać, nie zaznasz mnie nigdy.  
Całą powierzchnią zwracam się ku tobie,  
a całym wnętrzem leżę odwrócony.  

Pukam do drzwi kamienia.  
- To ja, wpuść mnie.  
Nie szukam w tobie przytułku na wieczność.  
Nie jestem nieszczęśliwa.  
Nie jestem bezdomna.  
Mój świat jest wart powrotu.  
Wejdę i wyjdę z pustymi rękami.  
A na dowód, że byłam prawdziwie obecna,  
nie przedstawię niczego prócz słów,  
którym nikt nie da wiary.  

- Nie wejdziesz - mówi kamień. -  
Brak ci zmysłu udziału.  
Żadem zmysł nie zastąpi ci zmysłu udziału.  
Nawet wzrok wyostrzony aż do wszechwidzenia  
nie przyda ci się na nic bez zmysłu udziału.  
Nie wejdziesz, masz zaledwie zamysł tego zmysłu,  
ledwie jego związek, wyobraźnię  

Pukam do drzwi kamienia.  
- To ja, wpuść mnie.  
Nie mogę czekać dwóch tysięcy wieków  
na wejście pod twój dach.  

- Jeżeli mi nie wierzysz - mówi kamień -  
zwróć się do liścia, powie to, co ja.  
Do kropli wody, powie to, co liść.  
Na koniec spytaj włosa z własnej głowy.  
Śmiech mnie rozpiera, śmiech, olbrzymi śmiech,  
którym śmiać się nie umiem.  

Pukam do drzwi kamienia.  
- To ja, wpuść mnie.  
- Nie mam drzwi - mówi kamień. 
 
 

Wisława Szymborska

Cebula
 Co innego cebula.  
Ona nie ma wnętrzności.  
Jest sobą na wskroś cebulą,  
do stopnia cebuliczności.  
Cebulasta na zewnątrz,  
cebulowa do rdzenia,  
mogłaby wejrzeć w siebie  
cebula bez przerażenia.  

W nas obczyzna i dzikość  
ledwie skórą przykryta,  
inferno w nas interny,  
anatomia gwałtowna,  
a w cebuli cebula,  
nie pokrętne jelita.  
Ona wielekroć naga,  
do głębi itympodobna.  

Byt niesprzeczny cebula,  
udany cebula twór.  
W jednej po prostu druga,  
w większej mniejsza zawarta,  
a w następnej kolejna,  
czyli trzecia i czwarta.  
Dośrodkowa fuga.  
Echo złożone w chór.  

Cebula, to ja rozumiem:  
najnadobniejszy brzuch świata.  
Sam sie aureolami  
na własną chwałę oplata.  
W nas - tłuszcze, nerwy, żyły,  
śluzy i sekretności.  
I jest nam odmówiony  
idiotyzm doskonałości.

 
1.Wybierz z wierszy o kamieniach kilka fragmentów, które wydają Ci się zupełnie niezrozumiałe i wpisz je w poniższe puzzle:
                                       


  1. Teraz spróbuj wydobyć możliwe znaczenia wybranych przez Ciebie fragmentów: 

Wybrany fragment
Próba interpretacji






















3. Dlaczego kamień? Skąd u człowieka fascynacja kamieniem? W czym tkwi tajemnica kamienia? Czego symbolem może być kamień? – podobnych pytań można zadać wiele. W pewnej mierze odpowiedzi na te pytania udzielają nam same kamienie z wierszy Herberta i  Szymborskiej.
Przyjmij na siebie rolę kamienia i napisz autocharakterystykę. Oto możliwe początki Twojej wypowiedzi:

  • Jestem kamieniem.
  • Nazywam się kamień.
  • Ludzie nazywają mnie kamieniem.
  • Jestem stworzeniem doskonałym.
  • Nigdy nie dam się oswoić.

4. W wierszu Szymborskiej człowiek mówi do kamienia: przychodzę z ciekawości czystej./ Życie jest dla niej jedyną okazją./ Zamierzam przejść się po twoim placu,/ a potem jeszcze zwiedzić liść i kroplę wody. / Niewiele czasu na to wszystko mam.
I jakby na swoje usprawiedliwienie, dodaje: Nie szukam w tobie przytułku na wieczność./ Nie jestem nieszczęśliwa./ Nie jestem bezdomna./ Mój świat jest wart powrotu.
Ciekawość - czy to dobry powód rozmowy z kamieniem? Gdybyś mógł – z czystej ciekawości – nawiązać kontakt z innymi nieoswajanymi rzeczami, zapytać każdą rzecz o wszystko, co tylko przychodzi Ci do głowy (pamiętaj: nie ma pytań pilniejszych od pytań naiwnych!) – jakich wybrałbyś rozmówców i o co zapytał?
Uzupełnij tabelę.


Twój rozmówca

Pytania




1.
2.
3.




1.
2.
3.





1.
2.
3.





1.
2.
3.





1.
2.
3.



5. Co to znaczy, że człowiek nie ma zmysłu udziału, dysponuje jedynie zawiązkiem tego zmysłu - wyobraźnią? Umiesz poczuć się jak kamień? A potrafisz sobie wyobrazić jak to jest być kamieniem? Ja nie... A myślisz, że kamień ma zmysł udziału i wie jak to jest być człowiekiem?
Jak myślisz, o co zapytałby Cię kamień, gdyby mógł mówić? Co takiego nadzwyczajnego dostrzegłby w byciu człowiekiem, o co koniecznie chciałby zapytać?
Zapisz dziesięć pytań.

6. Kamyk jest stworzeniem doskonałym... rzec można: skończonym. Wiadomo czego się po nim spodziewać: kamyk to kamyk, coś przewidywalnego; skrzydła mu nagle nie urosną. I w pewien sposób doskonała jest cebula – cebulasta na zewnątrz,/cebulowa do rdzenia. Wiadomo...A co wiadomo o człowieku? Czy człowiek jest istotą przewidywalną? Podmiot mówiący wiersza Cebula stwierdza, iż jest nam odmówiony/ idiotyzm doskonałości. Dlaczego idiotyzm? Czy według Ciebie istnieje taki byt jak człowiek doskonały? Scharakteryzuj taką postać.


Człowiek doskonały - ..................................................

7. Cebula ma warstwy i ogry mają warstwy... A człowiek? Czy choć w tej mierze podobny jest do cebuli?

W nas obczyzna i dzikość  
ledwie skórą przykryta,  
inferno* w nas interny,  
anatomia gwałtowna,  
a w cebuli cebula,  
nie pokrętne jelita.  
Ona wielekroć naga,  
do głębi itympodobna.

*inferno-piekło

A w cebuli cebula – a w człowieku co? Potraktuj poniższy rysunek jako schemat słynnej piramidy potrzeb  Maslowa – u podstawy wpisz elementarne potrzeby człowieka (sen, jedzenie...), a potem wspinaj się ku wierzchołkowi: każda warstwa niech będzie wyrazem potrzeb coraz bardziej wyszukanych; niech to będą kolejne warstwy człowieczeństwa - ale nie podglądaj oryginalnej piramidy: to ma być Twoja piramida.

 





środa, 14 marca 2012

Nieczytanie


Wisława Szymborska

Nieczytanie

Do dzieła Prousta
nie dodają w księgarni pilota,
nie można się przełączyć
na mecz piłki nożnej
albo na kwiz, gdzie do wygrania volvo.

Żyjemy dłużej,
ale mniej dokładnie
i krótszymi zdaniami.

Podróżujemy szybciej, częściej, dalej,
choć zamiast wspomnień przywozimy slajdy.
Tu ja z jakimś facetem.
Tam chyba mój eks.
Tu wszyscy na golasa,
więc gdzieś pewnie na plaży.

Siedem tomów – litości.
Nie dałoby się tego streścić, skrócić,
Albo najlepiej pokazać w obrazkach.
Szedł kiedyś serial pt. Lalka,
ale bratowa mówi, że kogoś innego na P.

Zresztą, nawiasem mówiąc, kto to taki.
Podobno pisał w łóżku całymi latami.
Kartka za kartką,
z ograniczoną prędkością.
A my na piątym biegu
i – odpukać – zdrowi.


  1. Kilka lat temu jednym z najpopularniejszych prezentów walentynkowych był gadżet w kształcie pilota, na którym zlokalizowano rozliczne „funkcje” seksualne oraz opcję utylizacja teściowej.  Bez problemu znajdziesz jego fotografię w sieci; choćby tu: http://gadzetomania.pl/2008/02/14/walentynkowy-pilot-dla-niej-i-dla-niego. Czy tego rodzaju przedmiot wzbudza w Tobie emocje pozytywne, czy negatywne? Zastanów się: jak traktuje drugiego człowieka ktoś, komu przychodzi do głowy zaprojektowanie podobnej „zabawki”.

MOJE   EMOCJE: 
.........................................


Ktoś, kto myśli, że człowiekiem można kierować przy pomocy pilota, 
traktuje go.....................................................................................



  1. Jak scharakteryzowałbyś człowieka, który – o, poetycka ironio – oczekuje, by do dzieła literackiego dołączano... pilota, którym mógłby przełączyć program czytaj na program oglądaj?

  1. Czytamy. Nie bądźmy ignorantami - ustalmy fakty:

Marcel Proust – (krótka notka biograficzna z podaniem źródła) - .............

 „Lalka” – powieść (imię i nazwisko autora, data powstania, główni bohaterowie) - ........


„Lalka” – adaptacja filmowa (imię i nazwisko reżysera oraz personalia odtwórców głównych ról, rok powstania) - .........


  1. Profesor Tadeusz Gadacz, współczesny filozof, tak mówi w jednym z wywiadów:

Pustka i zagubienie są nieusuwalną częścią kultury prawego kciuka. Do tego, co w tej kulturze stało się najważniejsze, nawet całej dłoni nie trzeba. Prawy kciuk wystarczy do wciskania klawiszy pilota i telefonu. Zapewne od początku ewolucji ludzie nie mieli tak sprawnych kciuków jak teraz. I równie nigdy nie byli tak bezradni wobec własnego życia. Kiedy zaczynam rozmawiać ze studentami o najbardziej klasycznych dylematach, o których pisał już Platon, okazuje się, że są jak dzieci we mgle. Mając 20 lat nie potrafią zrozumieć, że   w kulturze, czyli rzeczywistości duchowej, emocjonalnej czy intelektualnej, która jest naszą prawdziwą rzeczywistością, obowiązują zupełnie inne prawa niż w świecie prawego kciuka. Materia, technologia narzuciła im sposób myślenia, który nie pasuje do ludzi. Przecież w ludzkiej rzeczywistości – w świecie ducha, emocji, psychiki – nic nie jest takie jak w świecie materii. Kiedy naciśnie pan guzik pilota, natychmiast zmienia się program w telewizorze. Kiedy naciśnie pan kilkanaście guzików w telefonie, w świat idzie pański esemes. Gdy męczy pana hałas, naciska pan guzik w radiu i nastaje cisza. Technologia jest łatwa. Technologiczne zależności są proste. W realnym ludzkim świecie nie ma takich guzików. Jest tragizm, niepewność, lęk, ostateczność, niepowtarzalność, nieprzewidywalność. Kiedy techniczna mentalność zderza się z ludzką rzeczywistością, następuje konfuzja, a często tragedia.


/Źródło: Nie ma szczęścia bez myślenia, z profesorem Tadeuszem Gadaczem rozmawia Jacek Żakowski, Niezbędnik inteligenta „Polityka” nr 50 (2534), 17 grudnia 2005/


Spróbuj odnaleźć punkty wspólne rozumowania Filozofa i Poetki: jakie są skutki hołdowania kulturze prawego kciuka? Analizuj wiersz strofa (całostka semantyczna) po strofie. Zacznij zbieranie myśli od podkreślonych fragmentów liryku.
Z tekstu Gadacza wybierz adekwatne cytaty.



Wisława Szymborska

Tadeusz Gadacz

Do dzieła Prousta
nie dodają w księgarni pilota,
nie można się przełączyć
na mecz piłki nożnej
albo na kwiz, gdzie do wygrania volvo.

Czyli, że: ......................................................
......................................................................
......................................................................

Żyjemy dłużej,
ale mniej dokładnie
i krótszymi zdaniami.

Czyli, że: ......................................................
......................................................................
......................................................................
......................................................................

Podróżujemy szybciej, częściej, dalej,
choć zamiast wspomnień przywozimy slajdy.
Tu ja z jakimś facetem.
Tam chyba mój eks.
Tu wszyscy na golasa,
więc gdzieś pewnie na plaży.


Czyli, że: ......................................................
......................................................................
......................................................................
......................................................................

Siedem tomów – litości.
Nie dałoby się tego streścić, skrócić,
Albo najlepiej pokazać w obrazkach.
Szedł kiedyś serial pt. Lalka,
ale bratowa mówi, że kogoś innego na P.

Czyli, że: ......................................................
......................................................................
......................................................................
......................................................................

Zresztą, nawiasem mówiąc, kto to taki.
Podobno pisał w łóżku całymi latami.
Kartka za kartką,
z ograniczoną prędkością.
A my na piątym biegu
i – odpukać – zdrowi.

Czyli, że: ......................................................
......................................................................
......................................................................



5.     Wyobraź sobie, że ktoś skonstruował „pilota do ciebie” – urządzenie, przy pomocy którego może kierować Tobą niczym zdalnie sterowanym samochodem. Narysuj na pilocie piktogramy (obrazki), które będą symbolizowały te sfery Twojego życie, w które nigdy nie pozwoliłbyś wkroczyć obcym; sfery, co do których jesteś pewien, że nie życzysz sobie żadnego wchodzenia z butami, manipulowania Tobą i traktowania Cię przedmiotowo.



 






niedziela, 5 lutego 2012

Niech no on tylko wróci...



Wisława Szymborska

Kot w pustym mieszkaniu

Umrzeć - tego nie robi się kotu.  
Bo co ma począć kot  
w pustym mieszkaniu.  
Wdrapywać się na ściany.  
Ocierać między meblami.  
Nic niby tu nie zmienione,  
a jednak pozamieniane.  
Niby nie przesunięte,  
a jednak porozsuwane.  
I wieczorami lampa już nie świeci.  


Słychać kroki na schodach,  
ale to nie te.  
Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,  
także nie ta, co kładła.  


Coś się tu nie zaczyna  
w swojej zwykłej porze.  
Coś się tu nie odbywa  
jak powinno.  
Ktoś tutaj był i był,  
a potem nagle zniknął  
i uporczywie go nie ma.  


Do wszystkich szaf sie zajrzało.  
Przez półki przebiegło.  
Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło.  
Nawet złamało zakaz  
i rozrzuciło papiery.  
Co więcej jest do zrobienia.  
Spać i czekać.  


Niech no on tylko wróci,  
niech no sie pokaże.  
Już on się dowie,  
że tak z kotem nie można.  
Będzie się szło w jego stronę  
jakby się wcale nie chciało,  
pomalutku,  
na bardzo obrażonych łapach.  
I żadnych skoków pisków na początek. 

1.Przed Tobą plan pustego mieszkania.Takie projekty ogląda się zwykle zanim kupi się nowe mieszkanie.Ta pustka jest radosna;można wszystko zainscenizować według własnego uznania i potrzeb. 
Człowiek wyobraża sobie gdzie postawi meble, na jaki kolor pomaluje ściany; niemal czuje zapach kawy z ekspresu, który właśnie postawił w nowej kuchni...
„Umebluj” to puste mieszkanie, zaplanuj ilu domowników w nim zamieszka, „posadź” kwiaty na balkonie; zastanów się, gdzie będzie legowisko dla kota...
 

 
 
2. Stało się coś złego. Mieszkanie opustoszało. Kwiaty zwiędły. Został tylko samotny kot. Korzystając z  tego samego planu wyznacz trasę, którą codziennie przemierza w poszukiwaniu pana/pani.

3. Kot jest zwierzęciem bardzo samodzielnym. Mówi się nawet, że koty nie przywiązują się do właścicieli. Kot z wiersza Szymborskiej wyraźnie tęskni, czeka; nawet złości się, że ktoś śmiał zdezorganizować jego codzienność. Spróbuj odpowiedzieć na pytanie: dlaczego kot, któremu umarł właściciel jest w pewien sposób w trudniejszej sytuacji, niż człowiek, który stracił bliską osobę? Zbierzmy pięć argumentów.

·        Człowiek ma świadomość istnienia śmierci; własnej śmiertelności i wie, że nikt, nawet jego najbliżsi, nie będzie żył wiecznie. Kotu wydaje się, że jego pan na chwilę wyszedł...
·        .....................................
·        .....................................
·        .....................................
·        .....................................

4. Koty poruszają się z wielką gracją. Umiesz wyobrazić sobie kota, który idzie na bardzo obrażonych łapach? Rozsadza go radość, ale żadnych skoków pisków na początek. Na początek..., ale potem już można dać upust uczuciom. Napisz monolog kota, w którego życiu ktoś był i był a potem nagle zniknął i uporczywie go nie było ale wrócił! Zacznij tak:

Jak mogłeś/mogłaś mi to zrobić!?...........
Twój Kot

piątek, 3 lutego 2012

Wywiad z Atropos



POROZMAWIAJCIE NA LEKCJACH POLSKIEGO 
O SZYMBORSKIEJ
Moi Uczniowie nigdy nie mieli problemów z takimi rozmowami. 
Tylko nie namawiajcie Ich na analizę i interpretację: ROZMOWA to właściwe słowo. 
ROZMOWA o wierszu zawsze jest ROZMOWĄ o nas samych.
Czy potrzebna nam inna wiedza?

Poniżej kilka pomysłów dydaktycznych. Wszystkie zdały egzamin.

 




Wisława Szymborska

Wywiad z Atropos

Pani Atropos?

Zgadza się, to ja.

Z trzech córek Konieczności
ma Pani w świecie opinie najgorszą.

Gruba przesada, moja ty poetko.
Kloto przędzie nić życia,
ale ta nic jest wątła,
nietrudno ja przeciąć.
Lachezis prętem wyznacza jej długość.
To nie są niewiniątka.

A jednak w rekach Pani są nożyce.

Skoro są, to robię z nich użytek.

Widzę, że nawet teraz, kiedy rozmawiamy...

Jestem pracoholiczką, taką mam naturę.

Czy nie czuje się Pani zmęczona, znudzona,
senna przynajmniej nocą? Nie, naprawdę nie?
Bez urlopów, weekendów, świętowania świąt,
czy choćby małych przerw na papierosa?

Byłyby zaległości, a tego nie lubię.

Niepojęta gorliwość.
I znikąd dowodów uznania,
nagród, wyróżnień, pucharów, orderów?
Bodaj dyplomów oprawionych w ramki?

Jak u fryzjera? Dziękuję uprzejmie.

Czy ktoś Pani pomaga, jeśli tak, to kto?

Niezły paradoks-właściwie wy, śmiertelni.
Dyktatorzy przeróżni, fanatycy liczni.
Choć ja ich nie zapędzam.
Sami się garną do dzieła.

Pewnie i wojny muszą Panią cieszyć,
bo duża z nich wyręka.

Cieszyć?  Nie znam takiego uczucia.
I nie ja do nich wzywam,
nie ja kieruję ich biegiem.
Ale przyznaję: głównie dzięki nim
mogę być na bieżąco.

Nie szkoda Pani nitek przeciętych zbyt krótko?

Bardziej krótko, mniej krótko-
to tylko dla was różnica.

A gdyby ktoś silniejszy chciał pozbyć się Pani
i spróbował odesłać na emeryturę?

Nie zrozumiałam. Wyrażaj się jaśniej.

Spytam inaczej: ma Pani zwierzchnika?

... Proszę o jakieś następne pytanie.

Nie mam już innych.

W taki razie żegnam.
A ściślej rzecz ujmując..

Wiem, wiem. Do widzenia...


J.M. Strudwick, MOJRY

Atropos – jedna z Mojr. Mojry były boginiami przeznaczenia, córkami Zeusa i Temidy albo Ananke. Kloto przędła nić żywota; Lachesis przydzielała los i strzegła nici; Atropos (Nieodwracalna) przecinała nić żywota w chwili zgonu. W sztukach plastycznych przedstawiane jako matrony dzierżące w dłoniach odpowiednio: kądziel, wagę i nożyce.
/W oparciu o: S. Kopaliński, Słownik mitów i tradycji kultury, Warszawa 2007/

1. Rozmowa z Atropos ma charakter bardzo oschły i oficjalny. Trudno się dziwić-wszak to rozmowa ze Śmiercią... Ale Kloto i Lachesis  to [ także ] nie są niewiniątka. O co mógłbyś zapytać pozostałe Mojry? Przeprowadź wywiady z Kloto i Lachesis, uzupełniając poniższy tekst.


Pani Kloto?

Zgadza się, to ja.

Co się czuje, kiedy trzyma się w ręku nić czyjegoś żywota? 
Czy to tak, jakby ważyć w dłoni czyjeś serce przygotowane do przeszczepu?
...........
A kiedy znudzi się Pani tak prząść i prząść?
...........
Czy myślała Pani kiedyś nad udoskonaleniem materiału, z którego zrobione są nici? 
Pani siostra, Atropos, mówi, że są wyjątkowo wątłe?
............
Nie przyszło Pani nigdy do głowy, by uciec od swoich sióstr 
i tym samym mieć możliwość przedłużać życie ludzkie w nieskończoność?
............
Pewnie cieszy się Pani z postępów medycyny. 
Może nadejdzie dzień, kiedy Atropos zostanie bez pracy?
............
Nie szkoda Pani nitek przeciętych zbyt krótko?
............
Dziękuję. Do widzenia.


Pani Lachesis?   

Zgadza się, to ja.

Wyznacza Pani długość nici, którą przędzie dla każdego z nas Kloto.
 Czym się Pani kieruje podejmując tak trudne decyzje?
.............
 Czy zdarzyło się Pani żałować podjętej kiedyś decyzji?
.............
Czy ktoś pani pomaga, a jeśli tak, to kto?
.............
Pani siostra, Atropos, jest zdania, że nie jest Pani niewiniątkiem. 
Czy czuje Pani dyskomfort mając świadomość, że Pani decyzje są dla śmiertelnych nieodwracalne?
.............
Nie przyszło Pani nigdy do głowy, jako strażniczce nici przeznaczenia, 
aby ukryć je przed Koniecznością i podarować ludziom nieśmiertelność?
.................
Dziękuję. Do widzenia.

 2. Sporządź podobną ramę wywiadu, ale tym razem zaproponuj same odpowiedzi wszystkich trzech Mojr, koledze z ławki zostawiając  wolną rękę w skonstruowaniu pytań.


  
                       
Atropos           
Pytanie: ...................
Odpowiedź: .................
Pytanie: ...................
Odpowiedź: .................
Pytanie: ...................
Odpowiedź: .................

Kloto                        
Pytanie: ...................
Odpowiedź: .................
Pytanie: ...................
Odpowiedź: .................
Pytanie: ...................
Odpowiedź: .................


Lachesis    
Pytanie: ...................
Odpowiedź: .................
Pytanie: ...................
Odpowiedź: .................
Pytanie: ...................
Odpowiedź: .................


3. Śmiertelni – mówi Atropos pytana o pomocników – sami garną się do dzieła. Jak rozumiesz słowa Mojry? Napisz w jaki sposób ludzie marzący o nieśmiertelności kuszą los i igrają ze śmiercią.



AddThis